Budżet służy do zarządzania finansami osobistymi, trzymania nad nimi kontroli, określania oraz osiągania celów finansowych. To co chcesz dzięki niemu osiągnąć, to już Twoja sprawa. Piętrowy dom z dużym ogrodem, wczasy all inclusive na drugim końcu Europy, szybkie, sportowe auto, przyszłość Twoich dzieci, wysoka prywatna emerytura… To tylko kilka z podpowiedzi i naszych sugestii. Sam wiesz najlepiej, co w chcesz w życiu osiągnąć, a budżet domowy dokładnie pokażę Ci, w którym miejscu drogi do celu właśnie jesteś!
Kontrola przychodów – wpisując do budżetu domowego swoje całkowite przychody, dokładnie wiesz, ile pieniędzy masz do rozdysponowania. Możesz teraz dać każdej swojej zarobionej złotówce, zadanie do wykonania (ważne, żeby się nie leniła😉 ). Pamiętaj, aby dodać wszystkie wpływy, jak pensja z pracy, wypłata z własnego biznesu, czynsz z wynajmowanego mieszkania, premia kwartalna, sprzedaż na allegro czy olx – grunt aby dodać wszystko co wpłynie na Twoje konto).
Kontrola oszczędzania – niektórzy by napisali, że oszczędności to to, co Ci zostało po pokryciu wszystkich kosztów. Można w ten sposób podejść do zarządzania finansami. Osobiście jednak bliżej jest mi do metody, w której zaczynam od wydatków na oszczędności (tak, z perspektywy budżetu domowego oszczędności, technicznie również będą wydatkiem, mimo, iż są transferem z konta na konto). Jest to działanie zgodne z filozofią „najpierw płać sobie”. W praktyce polega na określeniu swoich celów, oszacowaniu ile będą kosztować, oraz wyznaczeniu terminu, do kiedy chcemy je osiągnąć. Następnie możemy policzyć, ile średniomiesięcznie powinniśmy oszczędzać, aby taki cel w określonym czasie osiągnąć. Dlatego zaczynam od tej pozycji, następnie przechodzę do kolejnych wydatków (możemy je określić jako wydatki konsumpcyjne). Więc niejako, wydatki na oszczędności determinują pozostałe wydatki oraz pozostałą wielkość dostępnego dla nich budżetu.
Kontrola wydatków regularnych – wydatki regularne możemy podzielić na stałe (takie które są stałej wysokości jak czynsz za mieszkanie, abonament netflixa, rata kredytu itp. ) oraz zmienne (wydatki niezbędne co miesiąc, ale mogą być różnej wielkości jak np. żywność, paliwo do samochodu itp.).
Kontrola wydatków nieregularnych – są to koszty, które nie są stałymi wydatkami comiesięcznymi, ale ponosimy je co kwartał, co pół roku, czy raz na rok. Istotne jest to, że są to wydatki, które znamy, możemy zaplanować oraz wiemy, że na pewno pojawiają się w ciągu roku kalendarzowego. Przykładami takich wydatków mogą być: wakacyjna wycieczka, wyprawka szkolna, ubezpieczenie auta, prezenty, podatki od nieruchomości itp. Większość finansów domowych zawodzi właśnie dlatego, że pomija wydatki ponoszone nieregularnie.
Budżet domowy pomoże w kontroli wszystkich tych elementów oraz w świadomym zarządzaniu finansami. Bez niego po prostu nie będziesz wiedział ile, na co i gdzie idą Twoje pieniądze. Uwierz mi, na pewno nie masz tego wszystkiego w głowie. Sprawdzam. Powiedz mi ile wydajesz na paliwo do auta rocznie? Ile na jedzenie w restauracjach? Ile odkładasz miesięcznie na przyszłe wakacje? Ile kosztuje Cię wyprawka szkolna?
Wymierne korzyści prowadzenia budżetu domowego:
- Mamy wydatki pod kontrolą – bez budżetu domowego, zazwyczaj mamy mgliste pojęcie na co rozchodzą się nasze pieniądze. Serio. Pewnie kojarzymy, mniej więcej ile płacimy za czynsz, ale totalnie nie kontrolujemy drobnych wydatków, które odpowiadają za to, że pieniądze po prostu rozchodzą nam się między palcami. W finansach domowych jest taki efekt, nazywa się „efektem latte”. Są to drobne wydatki, które ponoszone są cyklicznie i w skali roku rosną do znaczącej rangi. Takim przykładem jest właśnie kawa latte, kupowana mniej więcej codziennie, w drodze do pracy daje taki efekt: 15 zł codziennie x 320 dni = 4 800 zł/ rocznie.
- Wiemy, na co możemy sobie pozwolić – planując budżet domowy, oraz zestawiając przychody z wydatkami wiemy, na co możemy sobie pozwolić i kiedy. Widzimy na bieżąco realizację naszego planu, dzięki temu możemy podjąć świadomą decyzję, czy w danym momencie stać nas na okazję, która właśnie się pojawiła i czy możemy porwać się spontaniczności. Nie robiąc sobie przy tym finansowej krzywdy, w postaci debetu na rachunku, czy zaciągnięciu kosztownej pożyczki, w celu załatania budżetu w kolejnym miesiącu. Co więcej, możemy w budżecie domowym przygotować sobie konkretną kategorię, właśnie na spontaniczne okazje. Takie „fun money”. Nie musimy z nich korzystać co miesiąc, ale wiemy, że tam są. Co więcej, jeżeli nie wydamy ich w konkretnym miesiącu, to kumulują się na następne. Dzięki budżetowi domowemu doskonale zdajemy sobie sprawę, na co nas stać, a na co jeszcze nie.
- Optymalizujemy koszty życia – planując gdzie skierujemy nasze pieniądze, jednocześnie ograniczamy pewne wydatki, które moglibyśmy ponieść, gdyby nie plan dla naszych pieniędzy. A skoro wiemy, gdzie mają zostać wysłane, to automatycznie optymalizujemy koszty w mniej istotnych dla nas kategoriach, które nie przyczyniają się do realizacji naszych określonych celów. Uwalniamy w ten sposób część naszych pieniędzy. Prowadząc budżet domowy, świadomie zarządzamy naszymi finansami i mamy pełną kontrolę na co i jak wydajemy nasze pieniądze.
- Łatwiej jest nam budować oszczędności – skoro nasz budżet jest zoptymalizowany i skrojony pod nasze potrzeby, to generujemy dodatkowe nadwyżki dzięki temu, że odkryliśmy miejsca, w których dochodziło do niekontrolowanych wydatków. W ten sposób możemy budować nasze oszczędności jeszcze szybciej. Co więcej, planując budżet domowy i ustalając kryteria, możemy ustalić kategorię „oszczędności i inwestycje”, która będzie miała jeden z najwyższych priorytetów i to właśnie tam w pierwszej kolejności będziemy wysyłać nasze pieniądze. Pozostałe wydatki zostaną dostosowane do tego, co nam zostało po wysłaniu części pieniędzy na oszczędności.
- Zwiększamy zarobki – tak, budżet może pomóc również w tym zakresie. Jak to? możesz zapytać. Gdy prowadzimy budżet domowy, planujemy nasze wpływy i wypływy. Mamy zoptymalizowane koszty, aż w pewnym momencie uświadamiamy sobie, że aby wygenerować kolejne nadwyżki, czy oszczędności to nie ma innej drogi, jak zwiększenie zarobków. Inaczej po prostu już nic więcej, z naszego budżetu nie wyciśniemy. I to jest genialne w budżecie domowym, nie chodzi tylko o wycinanie wydatków, ale również o zwiększanie zarobków. Jest taki moment, w którym więcej stracimy na kombinowaniu w zmniejszeniu wydatków, zamiast skupić się na zwiększeniu zarobków. Prowadząc budżet domowy, wyłapiemy ten moment.
- Budujemy swoje finansowe bezpieczeństwo – dobierając odpowiednie cele i biorąc pod uwagę poprzednie korzyści, zapewniamy sobie bezpieczeństwo i niezależność finansową, na każdym etapie, już od pierwszego miesiąca prowadzenia budżetu. Oczywiście, to nie jest tak, że od razu jesteśmy zabezpieczeni, natomiast jesteśmy na odpowiedniej drodze, budżet wskazuje nam kierunek, a my zaczynamy w tym kierunku iść. Zaczynając od małych kroków, przechodząc do coraz większych (jak np. budowa funduszu awaryjnego czy całej finansowej poduszki bezpieczeństwa, budowa funduszu rentierskiego itp.).
- Realizujemy swoje prywatne cele – no bo właśnie o to chodzi, w tym całym budżetowaniu i zarządzaniu finansami osobistymi. Pieniądze nigdy nie powinny być celem, a środkiem do celu. Dzięki nim możemy spełnić nasze marzenia, pragnienia czy realizować swoje hobby.